Seria „Pożądane i Niepożądane” (2003)-Thawan Duchanee

Thawan Duchanee — Seria „Pożądane i Niepożądane” (2003)
(
Desirable and Undesirable Series)
Olej i złoto na płótnie, 200 × 150 cm — Museum of Contemporary Art, Bang
kok

Narodowy Artysta Tajlandii (2001), Thawan Duchanee, pozostaje jedną z najbardziej charyzmatycznych i duchowo złożonych postaci w azjatyckiej sztuce. Jego obrazy nie są po prostu dziełami wizualnymi — to żywe siły. Każda linia, każdy łuk zdaje się pulsować energią wszechświata, jakby artysta czerpał prosto z jego źródła.

„Z perspektywy filozofii buddyjskiej, Vibhava-tanha to pragnienie unicestwienia lub wyeliminowania tego, co nielubiane, niechciane — dążenie do zniszczenia cierpienia lub pragnienie, by nie odrodzić się ponownie w cyklu samsary. W sensie abstrakcyjnym oznacza wewnętrzny impuls odrzucenia istnienia oraz wolę uniknięcia lub zniszczenia każdej sytuacji. W serii Desirable and Undesirable artysta używa drapieżnych zwierząt i zjawisk kosmicznych (konstelacji, błyskawic) jako metafor konfliktu i walki między Bhava-tanhã a Vibhava-tanhã. Bhava-tanhã ukazana jest w postaci lamparta skaczącego ku niebu, by sięgnąć gwiazd — symbolu dążenia do pragnień. Vibhava-tanha pojawia się jako tygrys zanurzający się w ziemię, by ją ugryźć — symbol niszczenia tego, co chcemy usunąć. Obie siły krążą bez końca w cyklu powstawania i zanikania, odzwierciedlając pragnienia i awersje, które kształtują ludzką egzystencję.”

Kiedy patrzę na ten obraz, czuję coś niemal fizycznego — przypływ energii, napięcia i świętego chaosu.
Jakby samo powietrze wokół zaczynało drżeć. Stworzenia wiją się i zderzają w kosmicznym tańcu — każde z nich jest jednocześnie drapieżnikiem i obrońcą. Złoto przebija się przez czerń jak boski ogień, oświetlając jednocześnie pragnienie i zniszczenie.

Jest w tym coś hipnotycznego — kształty rozpływają się w chmurach, jak burza instynktów, oddania i lęku. Widzę tu siłę, ale i poddanie. Przypomnienie, że stworzenie i zniszczenie są ze sobą nierozerwalnie związane — że wzrastamy i upadamy w tym samym akcie pragnienia.

„Dharma zen buddyzmu to opanowanie ducha.
Potrafię kontrolować i zamykać prądy energii w ograniczonej przestrzeni — nie dłużej niż przez 20 sekund. Pociągnięcia pędzla wykonywane są natychmiast, błyskawicznie.”
Thawan Duchanee, 2004

Dla mnie to dzieło nie jest tylko o potędze. To opowieść o ciężarze istnienia — o nieustannym ruchu między tym, czego pragniemy, a tym, od czego próbujemy uciec. Ten obraz jest jak lustro, w którym odbija się dusza — uchwytujące dziką, zmienną przestrzeń między głodem a spokojem.

A Ty?
Co czujesz, gdy stajesz przed tą burzą złota i cienia?

Next
Next

Jak zmienić samego siebie? — Ilya i Emilia Kabakov (Projekt nr 12)