Chibineko. Niezwykła restauracja wspomnień

„Żal nie cofnie czasu.”

„Wzruszające historie i proste przepisy na podnoszące na duchu dania...” – tak obiecuje opis. Miała to być krzepiąca opowieść o tym, co w życiu najważniejsze, ale dla mnie okazała się ogromnym rozczarowaniem.

Ledwo przebręłam przez tę książkę. Historie w niej zawarte są tak infantylne, że jestem w szoku, iż nie jest to jakaś kiepska amerykańska produkcja. Sam pomysł miał spory potencjał: restauracja specjalizująca się w „pożegnalnych posiłkach”, gdzie dzięki przygotowaniu ukochanej potrawy zmarłej osoby dostajemy szansę na ostatnią rozmowę. Na końcu każdego rozdziału — przepis na tę potrawę.

Niestety, wykonanie jest fatalne. Opowieści są naciągane i wręcz sztuczne. Całość wygląda tak, jakby ktoś miał gotowy zestaw przepisów, do których na siłę „dowymyslał” resztę zdarzeń, byle tylko ubrać to w formę książki.

Po lekturze zostaje we mnie jedynie niesmak. Szczególnie irytujący jest finał, w którym główni bohaterowie stają się parą, ledwo się znając – i to w realiach japońskich! Ta książka wzburzyła mnie swoją powierzchownością. Po śmierci bliskiej osoby noszę ją w sercu, a drugą bliską osobę niemal straciłam – dlatego nie godzę się na tak infantylne traktowanie tematu straty i odchodzenia.

Znalazłam tu tylko jedną wartościową historię – o bezdzietnej parze. Miała w sobie chwilę autentycznego piękna, ale to zdecydowanie za mało, bym mogła tę pozycję polecić. Jedyne cytaty, które postanowiłam dla Was zachować, to:

„Żal nie cofnie czasu.”

„Nawet gdy ktoś nagle znika, świat nie przestaje się kręcić, a czas nie staje w miejscu.”

Sama jestem w szoku, że to robię, ale Kanye powiedział w jednym zdaniu to, co ta książka próbowała powiedzieć na dwustu stronach:

„If you admire somebody, you should go ahead and tell them. People never get the flowers while they can still smell them.”

Szkoda czasu na tę lekturę. Jeśli szukacie prawdziwych emocji i głębi, nie polecam.

A jeśli kiedyś będziecie chcieli mnie przywołać z zaświatów — zupa pomidorowa Amino i zjawię się :)

Next
Next

Pralnia Serc Marigold — Jungeun Yun 📚