As for Me 早乙女カナコの場合はHitoshi Yazaki

Niektóre filmy zostają z nami nie dlatego, że są wyjątkowe czy spektakularne, ale dlatego, że jeden cichy moment nagle okazuje się boleśnie prawdziwy.

As for Me to japoński dramat romantyczny o miłości, która teoretycznie ma sens, a w praktyce bywa wyczerpująca emocjonalnie. O związkach, które z zewnątrz wyglądają stabilnie, a jednak powoli się rozpadają, gdy dwie osoby zaczynają iść w różnych kierunkach. Historia śledzi losy Kanako Saotome, która podczas studiów poznaje Nagatsudę — aspirującego dramaturga. Zamieszkują razem, budują wspólną codzienność i są parą przez lata. Ale podczas gdy Kanako konsekwentnie zmierza ku klarownej przyszłości — karierze, niezależności, strukturze — Nagatsuda pozostaje zawieszony w świecie nieskończonych rozmów i nigdy nieukończonych tekstów.

Film obejmuje dekadę życia bohaterów i pokazuje, że czas nie zawsze rozwiązuje wątpliwości. Czasem tylko je wzmacnia.Oglądałam ten film głównie po to, żeby posłuchać języka japońskiego — jego rytmu, pauz, codzienności. Sam film jest w porządku. Spokojny, oszczędny, z kilkoma naprawdę dobrymi momentami. Ale była jedna scena, która całkowicie mnie zatrzymała — i to na niej chcę się skupić.

📓 Najważniejszy moment w filmie

Starsza koleżanka Kanako z pracy jest ucieleśnieniem kontroli i porządku. Zorganizowana, zdyscyplinowana, myśląca długofalowo. W pewnym momencie opowiada o planerze, który uwielbia — niestety nie jest już produkowany. To dla niej coś więcej niż notes. To sposób myślenia o życiu.

„Zaplanuj swoje życie dziesięć lat do przodu. Zdecyduj, czy chcesz wynajmować czy kupić mieszkanie, jaki styl życia chcesz prowadzić. Jeśli określisz cele i zaplanujesz wszystko wstecz, zobaczysz, co musisz zrobić już teraz.”

Na papierze — rada idealna. A jednak ta sama kobieta jest emocjonalnie rozbita. W tym roku miała wyjść za mąż. Mężczyzna, z którym planowała przyszłość, zerwał z nią. Co więcej — jest zakochany w Kanako. Zrobiła wszystko „jak trzeba”. A życie i tak nie poszło zgodnie z planem.W cichym, niemal czułym momencie Kanako sugeruje, że mogłaby po prostu stworzyć własny planer. Odpowiedź jest natychmiastowa i szczera:

„Ale zupełnie pusty notes jest trochę przerażający.”

To zdanie mówi wszystko.Pusty notes to wolność — ale też odpowiedzialność. Brak gotowej struktury, brak wyznaczonych etapów. Tylko ty i decyzja, co naprawdę ma znaczenie. Później, nawet gdy bohaterka w końcu zdobywa ukochany planer, decyduje się go nie używać. Zamiast tego tworzy nowy — własny. Otaczają nas podsumowania roku, postanowienia noworoczne, systemy produktywności, życiowe plany i perfekcyjnie zaprojektowane szablony mówiące nam, jak powinno wyglądać życie.

Ten film delikatnie przypomina o czymś innym:Możesz planować starannie. Możesz być konsekwentna i zdyscyplinowana. A mimo to — ludzie odchodzą.Uczucia się zmieniają. Otoczenie się zmienia. Życie to nie gra w szachy. Nie wygrywa się go, przewidując każdy ruch. Czasem najodważniejszą rzeczą jest zaakceptować pustą stronę — nawet jeśli trochę przeraża.

✨ Na koniec

As for Me nie jest filmem przełomowym. Ale ta scena z planerem jest cicho poruszająca. Podpowiada, że być może nie chodzi o to, by perfekcyjnie kontrolować życie — tylko zostawić w nim miejsce na zaskoczenie.

Więc jeśli twoje plany w tym roku się nie sprawdziły, jeśli cele się zmienily, jeśli starannie narysowana mapa przestała pasować do terenu —może nie potrzebujesz lepszego planera.Może wystarczy odwaga, żeby zacząć pisać własny.

Next
Next

🎬 The Concierge (2023)