Asertywność z ChatGPT
Myślę, że niektórzy — tak jak ja kiedyś — na samo hasło święta reagują nerwobólem, skurczem żołądka i fantazją o wyjeździe do Bytomia, żeby wybrać sobie ostatnie M4 w formie trumienki. Oczywiście najlepiej w domu pogrzebowym Bytom, żeby było klimatycznie.
Jeśli należycie do osób przezornych, zawsze „ubezpieczonych na życie”, mam dla Was ćwiczenie, które naprawdę działa:trening asertywnych odpowiedzi z ChatGPT.
Tak — dokładnie tak, jak ćwiczy się mięśnie. Im częściej ćwiczymy, tym większa szansa, że w najbardziej stresującej sytuacji nie będziemy musieli myśleć, tylko z naszych ust same polecą gołębie asertywności. Prosto. Spokojnie. Bez drżenia głosu.
Po co w ogóle gadać z robotem?
Bo to trochę jak próba generalna przed wejściem na scenę. Jeśli wcześniej przygotujemy odpowiedzi, to kiedy nadejdzie cios („a kiedy dzieci?”, „a ty nadal sama?”), poczujemy się pewniej i bezpieczniej.
ChatGPT nie ocenia, nie przerywa, nie robi min. Można z nim ćwiczyć do woli.
Jak to zrobić w praktyce?
W zależności od tego, z czym się zmagacie, możecie przygotować konkretny prompt do rozmowy z ChatGPT.
🔹 Propozycja 1: Bezdzietność z wyboru
(w tym temacie wypowiadam się jako ekspertka)
Przykładowy prompt:
Chcę poćwiczyć asertywne, spokojne odpowiedzi na pytania rodziny o to, kiedy będę mieć dzieci.
Zależy mi na odpowiedziach krótkich, nieagresywnych, bez tłumaczenia się i bez poczucia winy.
Zadaj mi takie pytania jak podczas rodzinnej kolacji i pomóż mi wypracować odpowiedzi.
Możesz też doprecyzować:
„w wersji bardzo delikatnej”
„z humorem”
„na jedno zdanie”
„gdy rozmówca naciska”
🔹 Propozycja 2: Pytania o życie prywatne
(bez etykiet i bez tłumaczenia się)
Przykładowy prompt:
Chcę poćwiczyć odpowiedzi na pytania dotyczące mojego życia prywatnego, np.
„A kiedy partner / partnerka?”, „Nie boisz się być sama?”, „A może kogoś sobie znajdziesz?”.
Zależy mi na odpowiedziach spokojnych, zamykających temat i dbających o moje granice.
Odegraj ze mną taką rozmowę.
Ważna przypominajka na koniec
Pamiętajcie, że zawsze macie prawo odmówić odpowiedzi. Wasze zdrowie psychiczne jest ważniejsze niż smutek cioci, rozczarowanie wujka czy komentarz w stylu „bo ja tylko pytam”. Macie też prawo w ogóle nie pojechać na święta.
Wasze zdrowie psychiczne jest ważniejsze niż cudze oczekiwania.
A równolegle — co bardzo polecam po poznaniu wspaniałych bliźniaczek, które naprawdę kochają święta — można je po prostu odczarować. Zaprosić najbliższych przyjaciół. Stworzyć rodzinę, którą sami wybraliście. I zrobić swoje własne święta.